Ta strona używa plików cookie w celach statystycznych oraz opcjonalnie do wyświetlania spersonalizowanych reklam. Kliknij zielony przycisk aby zamknąć ten komunikat:

Strona główna

Stowarzyszenie Nasza Nadzieja przestało istnieć

Śpieszę poinformować wszystkich zainteresowanych, że stowarzyszenie Nasza Nadzieja działające niegdyś w Mielęcinie zostało ostatecznie i definitywnie zlikwidowane i wykreślone z Krajowego Rejestru Sądowego.

Jestem autorem wielu najróżniejszych pism, podań, oświadczeń, itp., które adresowane były do różnych sądów - karnych, cywilnych, rodzinnych, gospodarczych - ale nigdy wcześniej nie miałem okazji likwidować stowarzyszenia. Kiedy otrzymałem propozycję zajęcia się tą sprawą, prześledziłem obowiązujące przepisy w tej materii oraz procedury i uznałem, że sprawa jest tak prosta, że aż dziwne, że żaden członek stowarzyszenia nie chce się tego podjąć...

W pracy zaczynał się luz związany z corocznym brakiem nadmiaru zajęć zimą, więc miałem w perspektywie dużo wolnego czasu. Stąd biorąc wszystko to pod uwagę zdecydowałem, że przyjdę na ostatnie zebranie NN, pokażę się i zadeklaruję gotowość do podjęcia się zadania. Tak też się stało. Została oficjalnie podjęta uchwała o postawieniu stowarzyszenia w stan likwidacji, powołano i wyznaczono likwidatora w mojej osobie, po czym wszyscy się rozeszli.

Na początku zamieściłem publiczne ogłoszenie o likwidacji stowarzyszenia wraz z wezwaniem wszystkich dłużników i wierzycieli do skontaktowania się ze mną w celu uregulowania wszystkich kwestii finansowych.
W międzyczasie zamknięte zostało konto bankowe NN, na którym było nieco ponad 500 zł - pieniądze te wpłynęły na moje prywatne konto, aby było z czego pokryć ustawowe opłaty skarbowe: 150 zł za wpis o likwidacji, 300 zł za wykreślenie z KRS, a reszta pokryć miała pozostałe koszty, jak znaczki pocztowe czy paliwo na przejazd w różne miejsca (w tym wypadku byłem raz w US w Wałczu, aby uregulować kwestię deklaracji CIT i bilansów otwarcia/zamknięcia oraz kilka razy tu i tam, by skompletować niezbędną dokumentację księgową).

Szczerze mówiąc rację miał pewien członek NN, który w momencie powoływania mnie na likwidatora z ogromną pewnością stwierdził, że nie pójdzie mi tak łatwo i szybko, jak się spodziewam. Były to prorocze słowa, aczkolwiek przesłanki ten człowiek miał nieco inne ku takiemu stwierdzeniu, niż realia później pokazały. Co prawda chyba 3-krotnie składałem wniosek o wpis o likwidacji NN do KRS, ale wynikało to z błędów żółtodzioba w tej materii - raz zabrakło niezbędnego załącznika, innym razem przesłałem kopię dokumentu, a wymagany był oryginał... Największy problem pojawił się wówczas, gdy... wybuchła wojna o Zamek w Tucznie, gdzie pracuję. Nastąpiło to po 2 miesiącach od powołania mnie na likwidatora. Cały mój czas i energia skupiły się na obronie Zamku, miejsca pracy kilkunastu osób, przed łapami ohydnych kłamców i starych komuchów (część z nich bez wątpienia posiada teczki TW) chcących szybko i bardzo wzbogacić się kosztem rozwoju Zamku. O szczegółach tej wojny piszę w swoich pamiętnikach na niniejszej witrynie - nie ma potrzeby opowiadać tutaj jak było na tym froncie przez ostatnie 2 lata - faktem jednak jest, że sytuacja w pracy wymusiła na mnie odstawienie likwidacji NN na jakiś czas na bok, głównie z braku czasu i zaaferowania innymi sprawami.

Ostatecznie udało się uzyskać wpis w KRS o likwidacji stowarzyszenia w połowie 2012 roku - w jednym momencie stałem się jego prezesem, zarządem, walnym zgromadzeniem i księgowym w jednej osobie, po prostu guru i wyrocznią. Znam jednego człowieka, który za zdobycie takich funkcji w pewnym stowarzyszeniu poddałby się dobrowolnej kastracji i oddałby jedną nerkę wraz z płucem... ;-)

Później poszło już z górki - bilans taki, bilans owaki, tu CIT taki, tam owaki, tu taki dokument, tam owaki... Jak zawsze nie spieszyłem się. Kiedy wszystko zostało wyklarowane pod względem dokumentacji i finansów, przyszedł czas na wniosek o wykreślenie stowarzyszenia NN z KRS, czyli na zakopanie zwłok. O dziwo, sąd podjął taką decyzję już na pierwszym posiedzeniu. A może nie o dziwo, lecz dzięki doświadczeniu, jakie zdobyłem, nie popełniłem żadnych błędów formalnych i sąd mógł wydać jedyną słuszną decyzję w tej sprawie w pierwszym podejściu, dzięki czemu wszyscy zaoszczędzili czas, pieniądze i nerwy ;-)

Poniżej prezentuję skan postanowienia o wykreśleniu stowarzyszenia Nasza Nadzieja w Mielęcinie z rejestru KRS. Od 4. lipca br., tj od uprawomocnienia się postanowienia, Nasza Nadzieja stała się wspomnieniem na kartach historii Mielęcina. Spoczywaj w pokoju...

 

Postanowienie o wykreśleniu NN

 


Admin