Oszuści w Internecie, cz. 1

Oszuści w Internecie

czyli jak możesz zostać wystrychnięty na dudka...

Za kratamiDzień jak co dzień. Włączasz komputer, logujesz się do poczty, czytasz...
Hurra! Nie do wiary! Od wczorajszego wieczora jesteś milionerem! Wygrałeś w loterii 1 mln GPB! Wystarczy tylko potwierdzić, że chcesz te pieniądze i zaraz pójdzie przelew! W myślach już układasz plan wydatków, kogo z rodziny obdarujesz, co sobie kupisz...
A może dostałeś ofertę pracy? Lekka, łatwa i przyjemna - handel na Allegro. Wystarczy, że posiadasz konto ze 100% pozytywnych komentarzy...

Muszę ciebie uprzedzić, że jeżeli masz odrobinę rozsądku, to na myśleniu poprzestaniesz... I na tym zdaniu, bo ten artykuł ciebie nie dotyczy.
Jeżeli jednak masz pecha i cechuje ciebie brak rozsądku (czasem zwany spontanicznością), to możesz też trafić ostatecznie za kraty. Nie, ty nie popełnisz przestępstwa, będziesz tylko podejrzany, być może aresztowany... Pewne jest natomiast jedno - brak rozsądku może ciebie bardzo dużo pieniędzy, zdrowia i wstydu kosztować...

 

Tym artykułem postaram się nauczyć ciebie nieco rozsądku i przy okazji obsługi komputera. Ponieważ opis zdarzeń jest bardzo szczegółowy, podzieliłem go na kilka części. Dzięki temu dowiesz się jak nie zostać ofiarą, na co zwracać uwagę, jak sprawdzać autentyczność wiadomości, jak być świadomym zagrożeń płynących z Internetu.

W artykułach opisałem kilka autentycznych przypadków oszustw internetowych, z którymi zetknąłem się osobiście - miałem być ich ofiarą. Będąc świadomym fikcji sytuacyjnej ze zwierzyny stałem się w tych przypadkach myśliwym. Upolowałem kilka cennych danych, dzięki którym identyfikacja oszustów dla wymiaru sprawiedliwości to pryszcz - podam je w trakcie opisywania przypadków.

Szkoda tylko, że wymiar sprawiedliwości całkowicie zignorował moje sygnały i informacje... Powiadomiłem e-mailem (bo do najbliższego komisariatu mam 10 km i nie stać mnie na bilety PKS) polską Policję o próbie dokonania oszustwa, ale równie dobrze mogłem nic nie robić. Straciłem tylko trochę czasu na dokładne opisywanie co się dzieje. Policja nie podjęła absolutnie żadnych działań, nawet nie usłyszałem "dziękujemy, ale to nie nasza sprawa". Po prostu nic. Dlatego kiedy następnym razem jacyś oszuści będą chcieli mnie nabrać, skontaktuję się z nimi i zaproponuję współpracę. Nie dość, że zarobię na tym trochę pieniędzy, to w dodatku będę bezkarny. Policji nie interesuje łapanie oszustów internetowych, zwłaszcza tych działających w systemie przekrętu loteryjnego.

 

 


 

 

Przypadek 1: Arti Komputerowiec a przekręt loteryjny

Przekręt loteryjny - odmiana przekrętu nigeryjskiego, polega na wmówieniu ofierze na różne mniej czy bardziej wiarygodne sposoby, że jest zwyciężcą wielkiej loterii z wielką wygraną. Rzekome wygrane najczęściej oscylują wokół 1.000.000 euro, dolarów, funtów itd. Należy jak najszybciej potwierdzić chęć odbioru wygranej i wybrać sposób jej przekazania. W zależności od wyboru pojawiają się dodatkowe opłaty, np. za wymianę pieniędzy, za transfer, za wysyłkę kurierską, w różnej wysokości, co ma uwiarygodnić proceder. Niestety, nie można kosztów tych pokryć z wygranej, ponieważ pieniądze te są ubezpieczone i zdeponowane w jakiejś instytucji, czyli nietykalne. Niekiedy pojawia się możliwość osobistego odbioru...


Korzystam z dostępu do Internetu za pośrednictwem usługi BlueConnect. Polega to z grubsza na dostępie poprzez modem zewnętrzny zaopatrzony w kartę SIM, który umożliwia połączenie się z siecią bezprzewodową (mobilną).
Modem w tej sytuacji konstrukcyjne przypomina telefon komórkowy pozbawiony wyświetlacza, przycisków, mikrofonu i słuchawki - jednakże działa na tej samej zasadzie, co komórka, a więc miewa lub gubi zasięg, łączy się tylko z siecią komórkową (także w roamingu), może wysyłać i odbierać SMS.

Z tego powodu nie zdziwiłem się, że na numer modemu któregoś dnia przyszedł SMS. Zdziwiłem się za to przeczytawszy, że:

 

Nazwa/Numer: +46708327883
Czas: 2010-02-17 20:22:07
Treść: Congratulations from GTB Free Promo. You have won 1.2m pounds contact John Garwick with your name, phone number. to
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. or call +447024059638.
 

 

Oho, ciekawe skąd ten frajer ze Szwecji wziął numer mojego modemu... Ale nie dociekałem tego jakoś szczególnie intensywnie, ponieważ najwyraźniej numer ten jest dość popularny albo często mylony - kilka razy w miesiącu otrzymuję powiadomienia o nieodebranych połączeniach, dostaję świąteczne i nie tylko SMSy od osób zupełnie mi nieznanych. Wysyłam im potem wiadomości zwrotne z informacją o pomyłce, ale równie dobrze mógłbym walić głową w ścianę - efekt będzie taki sam...

Wróćmy do tematu. Ten niechlujnie sklecony SMS pochodzący ze Szwecji informuje mnie, że wygrałem 1,2 mln funtów brytyjskich i powinienem skontaktować się z niejakim Johnem Garwickiem zamieszkałym w Wielkiej Brytanii.
SMS ten przeleżał zignorowany przez kilka dni, ale w pewnym momencie nudząc się straszebnie pomyślałem, że rozerwę się trochę bawiąc się w kotka i myszkę z oszustami. Postanowiłem zostać dla nich frajerem i łykać wszystko tak, jak młody pelikan rybki.

A zatem nie kombinując za wiele, aby się nie przekombinować, wysłałem do GTB Free Promo taką oto wiadomość korzystając z konta e-mail utworzonego specjalnie na potrzeby tego rodzaju rozrywki:

 

Date: Sat, 20 Feb 2010 22:00:53 +0100
From:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
To: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Subject: Promo winning
 
Hello,

A few days ago I've received an SMS:

Name/Number: +46708327883
Time: 2010-02-17 20:22:07
Content: Congratulations from GTB Free Promo. You have won 1.2m pounds contact John Garwick with your name, phone number. to
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. or call +447024059638.

As you requested I give you my name and number: Artur Szymanski,+48668846016.

I do not take any calls on that numer since I am disabled (def-mute). If you wish to contact me, use my e-mail or SMS me.

Please, transfer my winning into my bank account: PL 70 1050 1575 1000 0022 4337 8789 decreased by all the appropriate taxes.

Thank you very much indeed.

Yours
Artur
 

Po polsku:
Kilka dni temu otrzymałem SMS o treści [i tutaj treść SMS]. Zgodnie z prośbą informuję, że nazywam się Artur Szymański, mój nr telefonu to (...). [podałem numer modemu BlueConnect].
Uprzedzam, że nie odbieram telefonów na ten numer, bowiem jestem niepełnosprawny (głuchoniemy), kontaktować się ze mną można tylko poprzez e-mail lub SMS [informacja nieprawdziwa i błędnie napisana].
Proszę przelać moją wygraną na konto bankowe nr (...) pomniejeszoną o wszelkie należne podatki. [nr konta prawdziwy]
Bardzo dziękuję
Artur

 

Reakcja była bardzo szybka - tylko pozazdrościć takiej organizacji pracy ;-)
Odpowiedź jest dość długa, ale nic dziwnego - opisano w niej dokładnie na czym polega ten konkretny przekręt:

 

On 20-02-2010 10:09 pm global trust wrote:
DEAR ARTUR,

CONGRATULATIONS ONCE AGAIN FROM GTB UK MOBILE FREE PROMO. WE HAVE CONFIRMED YOUR WINNING PRIZE AND YOUR REF NO IS GTB0022012. YOU WON 1.2 MILLION POUNDS IN OUR FREE MOBILE PROMO. BELOW IS THE PAYMENT DELIVERY OPTION YOU ARE REQUIRED TO CHOOSE ANYONE AND YOUR PRIZE WILL BE SENT WITHOUT DELAY.

1) DHL COURIER DELIVERY WILL COST Ł950 POUNDS. THIS IS 48HOURS DELIVERY.

2) UPS COURIER DELIVERY WILL COSTS Ł850 POUNDS. THIS 72 HOURS DELIVERY.

3) FEDEX COURIER WILL COSTS Ł750 POUNDS. THIS IS 96 HOURS DELIVERY.

4) BANK WIRE TRANSFER WHICH COSTS Ł2200 POUNDS AND IT TAKES 24 HOURS TO DELIVER INTO YOUR ACCOUNT.

5) YOU ALSO HAVE TO OPTION TO COME OVER TO ENGLAND TO HAVE YOUR PRIZE CLAIMED. IF THIS IS YOUR OPTION, YOU ARE TO COME WITH YOUR VALID IDENTITY CARD AND A FEE OF Ł3450

WE WOULD WANT YOU TO CHOOSE THE MODE OF PAYMENT THAT IS COMFORTABLE FOR YOU AND YOU WILL BE REQUIRED TO HANDLE THE COST OF WHATEVER DELIVERY OPTION YOU CHOOSE TO USE. YOU ARE REQUIRED TO KEEP EVERY INFORMATION CONFIDENTIAL TO AVOID DOUBLE CLAIMS OF YOUR PRIZE AS THIS WILL LEAD TO CANCELLATION OF YOUR PRIZE. WE WILL SEND ACROSS TO YOUR WINNING CERTIFICATE IMMEDIATELY WE RECEIVE YOUR NEXT RESPONSE.

NOTE THAT YOUR PRIZE HAS BEEN INSURED ALREADY AND DUE TO THIS, NO DEDUCTION IS ALLOWED FROM YOUR PRIZE NOT UNTIL IT IS DELIVERED TO YOU. THIS WAS DONE INORDER TO SECURE YOUR PRIZE.

WAITING TO HEAR FROM YOU IN RESPECT TO THE DELIVERY OPTION YOU CHOOSE TO USE.

REGARDS,

JOHN GARWICK
CLAIMS OFFICER
LONDON REPRESENTATIVE OFFICE,
UNITED KINGDOM.
+447024059638
Po polsku:

DROGI PANIE ARTURZE!

GTB UK MOBILE FREE PROMO JESZCZE RAZ SERDECZNIE GRATULUJE! POTWIERDZAMY, ZE JEST PAN ZDOBYWCĄ NAGRODY I PANA NUMER REFERENCYJNY TO: GTB0022012. WYGRAŁ PAN 1,2 MLN FUNTÓW W NASZEJ PROMOCJI. PONIŻEJ OPISUJEMY SPOSOBY ODBIORU WYGRANEJ. PO WYBRANIU DOWOLNEJ OPCJI Z ZAPREZENTOWANYCH PONIŻEJ NAGRODA ZOSTANIE DO PANA NIEZWŁOCZNIE WYSŁANA.

1) KURIER DHL - KOSZT WYSYŁKI: 950 GPB. CZAS DOSTAWY W CIĄGU 48 GODZIN.
2) KURIER UPS - KOSZT WYSYŁKI: 850 GPB. CZAS DOSTAWY W CIĄGU 72 GODZIN.
3) KURIER FEDEX - KOSZT WYSYŁKI: 750 GPB. CZAS DOSTAWY W CIĄGU 96 GODZIN.
4) PRZELEW NA KONTO BANKOWE - KOSZT PRZELEWU: 2200 GPB, CZAS OCZEKIWANIA 24 GODZINY.
5) MA PAN TAKŻE MOŻLIWOŚĆ PRZYBYCIA DO ANGLII I ZAŻĄDANIA WYPŁATY. W TAKIM PRZYPADKU PROSZĘ MIEĆ ZE SOBĄ WAŻNY DOKUMENT TOŻSAMOŚCI ORAZ 3450 GPB NA POKRYCIE KOSZTÓW.

PROSIMY O WYBRANIE OPCJI NAJWYGODNIEJSZEJ DLA PANA I PROSIMY PAMIĘTAĆ O KONIECZNOŚCI POKRYCIA KOSZTÓW WYBRANEGO SPOSOBU ODBIORU WYGRANEJ. PROSIMY O ZACHOWANIE INFORMACJI O WYGRANEJ W TAJEMNICY W CELU UNIKNIĘCIA ŻĄDAŃ WYPŁATY OD INNYCH OSÓB, BOWIEM W TAKIM PRZYPADKU NAGRODA PRZEPADA. PO UDZIELENIU ODPOWIEDZI NA TĘ WIADOMOŚĆ NIEZWŁOCZNIE ZOSTANIE PRZESŁANY PANA CERTYFIKAT ZWYCIĘŻCY.

UWAGA: PANA WYGRANA ZOSTAŁA JUŻ UBEZPIECZONA I Z TEGO POWODU NIE MOŻE BYĆ POMNIEJSZONA O ŻADNE KOSZTA DO CZASU ODBIORU. ZOSTAŁO TO ZROBIONE W CELU ZABEZPIECZENIA NAGRODY.

OCZEKUJEMY ODPOWIEDZI ZAWIERAJĄCEJ INFORMACJĘ O WYBRANEJ OPCJI DOSTAWY.

Z POWAŻANIEM

JOHN GARWICK
DZIAŁ ZGŁOSZEŃ WYGRANYCH
ODDZIAŁ LONDYN
WIELKA BRYTANIA

 

Śledząc statystyki przestępstw tego rodzaju ze smutkiem stwierdzam, że wśród nas żyje bardzo wiele byłych i potencjalnych przyszłych ofiar... Ludzie dają się na takie numery nabierać płacąc często po kilka razy, bowiem oszuści wiedzą doskonale, że jeżeli ofiara dała się nabrać raz, jest duża szansa na zwielokrotnienie zysku.
Zwykle po "opłaceniu kosztów" przychodzi informacja, że wystąpił jakiś problem, np. wymagana jest dodatkowa opłata za deklarację celną - należy szybko dosłać coś jeszcze, bo kurier nie będzie stał na granicy dłużej, niż kilka godzin... Albo bank odmawia przyjęcia przelewu z powodu konieczności pokrycia kosztów międzybankowych, przewalutowania, itd. Pomysłowość tutaj nie jest niczym ograniczona...
W ten sposób ofiary są psychicznie naciskane i płacą ponownie czując niemalże obecność kuriera przed domem czy będąc przekonanymi, że pieniądze są już prawie na koncie...

Przypomina to zasady działania konkursów SMS - wydaje się, że wysyłając bezpłatny lub nisko płatny SMS bierzesz udział w losowaniu cennej nagrody, podczas gdy bezpłatne jest tylko zgłoszenie, a udział polega na odpowiadaniu na serię pytań za 3,66 zł z VAT. Nie jest łatwo przestać, wciąż dostajesz powiadomienia, że to już ostatni SMS, że wysłanie następnego daje gwarancję wygranej, że możesz podwoić wygraną, że nie możesz się wycofać teraz, bo stracisz nagrodę gwarantowaną, itd., itp...

Cóż, no to bawimy się dalej. Wybieram opcję przelewu i wysyłam stosowną wiadomość:

 

Date: Sun, 21 Feb 2010 01:05:17 +0100
From:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
To: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Subject: Promo winning: REF NO GTB0022012
 
Hello again,

Regarding your instruction I hereby claim my prize I select option 4 (bank wire transfer).

I have instructed my bank account manager to transfer 2200 pounds to your company (your IBAN needed now or sender's will be used back) as soon as the 1.2m pounds transfer is booked on my account.

Yours faithfully
Artur
 

Po polsku:
(...)Zgodnie z instrukcją proszę o wypłatę wygranej i zaznaczam wybór opcji 4 (przelew).
Swojemu bankowi wydałem polecenie przelewu 2200 funtów, ale potrzebuję do tego Państwa numeru konta w systemie IBAN, ewentualnie przelew zostanie wysłany na numer, z którego nadesłano 1,2 mln funtów natychmiast po wpłynięciu środków.
Pozdrawiam
Artur

 

W powyższej wiadomości zawarłem mały haczyk - próbę zdobycia numeru konta oszusta. Oczywiście ewentualne konto mogło być założone przez podstawioną osobę czy na podstawie fikcyjnych danych, ale zawsze byłby to jakiś dodatkowy punkt zaczepienia dla Policji, gdyby chciało jej się bronić Polaków przed oszustami z zagranicy.
Niestety, numeru żadnego nie dostałem, ale dostałem coś innego:

 

On 21-02-2010 8:00pm global trust wrote:
 
Dear Artur,

Since you have chosen the option of bank transfer. You are therefore advised to make that payment of 2200 pounds through western union money transfer to the information below as soon as possible:

Reciever's Name: Grace Brooks
Receiver's Address: London, United Kingdom.

You are to send across immediately after payment the payment information. If you feel this arrangement is not okay by you, you also have to option of coming over to the England to have this finished yourself.
Note that we cannot make transfer to you not until you handle the cost due to the fact that your prize have been insured already.

Regards,

John Garwick.
 

Po polsku:
(...)W związku z wybraniem opcji przelewu bankowego należy jak najszybciej przekazać 2200 funtów poprzez Western Union dla:

Odbiorca: Grace Brooks,
Adres: Londyn, Wielka Brytania.

Po wysłaniu przekazu należy niezwłocznie podać nam jego dane. Jeżeli te warunki nie odpowiadają Panu, wciąż może Pan przyjechać do Anglii i sfinalizować wszystko osobiście.
Przypominamy, że z powodu ubezpieczenia nie możemy wysłać przelewu do czasu pokrycia kosztów.
(...)

 

Hmm... oszuści podają swoje personalia? Jeżeli mowa o przekazach przez Western Union, to do odbioru pieniędzy w tej firmie wymagany jest bezwzględnie dowód tożsamości i często także podanie różnych danych z przekazu. Tak więc ktoś musiał posługiwać się dowodem na nazwisko Grace Brooks. Ot, ciekawe...

Pomyślałem teraz, że trzeba jakoś wkręcić oszustów w to, że przekaz wysłałem. Ponieważ nigdy nie korzystałem z usług Western Union, a w Internecie nie znalazłem przykładu wypełnionego blankietu (miałem w planie zrobienie fotomontażu i wysłanie im jako potwierdzenie nadania), postanowiłem trochę pograć na zwłokę nie chcąc kończyć przedwcześnie interesującej wymiany korespondencji.
Przyszło mi wówczas do głowy, że Londyn to ogromne miasto. Ludzi nazywających się Grace Brooks może tam być kilkoro. I jak tu dojść do kogo faktycznie przekaz jest adresowany? A może był to sprawdzian mojej wiarygodności? Dane mi podane to to samo, co Jan Kowalski, Warszawa. Ilu Janów Kowalskich mieszka w Warszawie? Spreparowałem wtedy taką oto wiadomość, aby uzyskać wszystkie możliwe dane oszusta:

 

Date: Sun, 21 Feb 2010 23:33:16 +0100
From:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
To: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Subject: Odp: RE: Promo winning: REF NO GTB0022012
 
Dear John,

I tried to transfer 2200 punds to Grace Brooks in London but you have given me insufficient data to make the transfer via Western Union from my country.
Since there are a few people and a company named Grace Brooks located in London I need to specify the area code and street name to avoid any confusion in Western Union and deliver the transfer to the correct agency in UK.
They told me they would not have accepted my order unless I gave them the complete receiver's address.

And one more thing - there may be some difference in the transfered amount of money since Western Union in my country accepts the local currency and USD only. If there is some exchange rate spread difference there may be a few pennies more or less than 2200 GPB.

I'm waiting impatiently for the complete data. I would like to finish the process as soon as possible!

Yours
Artur
 

Po polsku:
(...)Próba wysłania 2200 funtów do Grace Brooks zakończyła się niepowodzeniem, ponieważ dysponowałem zbyt mało dokładnymi danymi odbiorcy dla przekazu poprzez Western Union.
Niestety, w Londynie mieszka kilka osób nazywających się Grace Brooks, jest też jedna firma o takiej nazwie, toteż w Western Union powstało zamieszanie i przekaz nie mógł zostać nadany do właściwej placówki w Anglii.
Powiedziano mi, że przekaz nie zostanie przyjęty do czasu podania pełnego adresu.
I jeszcze jedno - ponieważ Western Union akceptuje wyłącznie wpłaty w lokalnej walucie i USD, po nadejściu przekazu do Wielkiej Brytanii mogą pojawić się drobne różnice w kwocie wynikające z różnic spreadu kursów walut. [informacja zmyślona na poczekaniu mająca na celu uwiarygodnienie moich starań o nadanie przekazu]
Z niecierpliwością oczekuję podania mi pełnych danych, bowiem chciałbym załatwić tę sprawę tak szybko, jak to tylko możliwe.(...)

 

No i zrobiło się ciekawie. Oni wkręcają mnie, ja wkręcam ich. Ja wiem, że nie dostanę nic od nich ani oni ode mnie, zaś oni wiedzą, że ja nie dostanę od nich nic, ale myślą, że dostaną ode mnie. Pokręcone, ale proste jednocześnie.
Skąd wiem o czym oni myślą? Stąd, że złapali haczyk i podali pełny adres.

 

Dnia 21-02-2010 o godz. 23:46 global trust napisał(a):
 
Dear Artur,

Below is the full full information you want:

Reciever's Name: Grace Brooks
Receiver's Address: 186 Streatham High Road, London SW16 1BE.

Waiting to hear from you with the payment information.

Regards,

John Garwick.
 

Po polsku:
(...)Poniżej podano wymagane pełne informacje:
Odbiorca (...)
Adres (...)
Czekam na wiadomość o płatności.
(...)

 

Sprawdziłem - taki adres rzeczywiście istnieje w Londynie. Ponieważ korzystam z limitowanego BlueConnect, nie sprawdzałem już dokładniej co tam stoi w widoku ulic Google czy na zdjęciach satelitarnych.
I na tym postanowiłem zakończyć zabawę, ponieważ nie byłem w stanie wysłać im fałszywego skanu blankietu Western Union ani w jakiś inny sposób przedłużać wkrętu. Postanowiłem wysłać im za dzień czy dwa informację o tym, że ich wkręcałem cały czas... I trochę zbluzgać. No bo nic innego nie przychodziło mi do głowy. Przyszła za to kolejna wiadomość:

 

Dnia 22-02-2010 o godz. 8:58 global trust napisał(a):
 
Dear Artur,

You have to send alongside the payment information your bank account IBAN number and SWIFT code.

Waiting to hear from you.

Regards,

John Garwick.
 

Po polsku:
(...)Do informacji o dokonanej płatności należy dołączyć swój numer konta w systemie IBAN oraz kod SWIFT.
Czekam na odpowiedź.
(...)

 

Wiadomość nie wiadomo z jakiego powodu wysłana. Zapewne w celu uwiarygodnienia sytuacji i przypomnienia o sobie... W końcu minęło już 8 godzin odkąd nic nie napisałem. Pewnie się oszuści przestraszyli, że umknie im sprzed nosa kilka tysięcy funtów...

W tym czasie byłem już bardzo zmartwiony po przejrzeniu stron www Metropolitan Police w Londynie w poszukiwaniu jakiegoś adresu, pod który mógłbym wysłać zgłoszenie próby oszustwa. Niestety, przede wszystkim jako obcokrajowiec przebywający poza Wielką Brytanią, nie miałem do tego prawa. Druga sprawa - tylko londyńczycy mogą zgłaszać się do komisariatów MetroPolice, zarówno on-line, jak i osobiście.
Z tego powodu zmuszony byłem skorzystać z usług agencji pozarządowych zajmujących się takimi sprawami, do których wysłałem zgłoszenie.
Zgłoszenie też wysłałem do Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie, na obszarze działania której mieszkam. Ani tu, ani tu żadnego odzewu nie było...

Dlatego - jak zaznaczyłem na wstępie - następnym razem nawiążę współpracę z oszustami i bezkarnie zarobię kilka złotych...

[Podejrzewam, że przez ten wpis niedługo wpadnie do mnie do domu Policja z antyterrorystami...]

Wróćmy do historii będącej tematem tej części artykułu. Ponieważ minął cały dzień, a ja nie dałem znaku życia, oszuści zaczęli się najwyraźniej niecierpliwić... Czyżby połknęli mój wkręt? Nadeszła taka oto wiadomość:

 

Dnia 22-02-2010 o godz. 22:38 global trust napisał(a):
 
 
Dear Artur,

We did not hear from you again. Get back back to us as soon as possible.

Regards,

John Garwick.


Po polsku:
(...)Nie doczekaliśmy się odpowiedzi. Prosimy o niezwłoczny kontakt.(...)

 

Cóż, bez specjalnego przekonania postanowiłem jeszcze trochę pociągnąć wymianę korespondencji. Nie chciało mi się, wydawało mi się to już bezcelowe, więc... musiałem znaleźć cel. No i znalazłem.
Wykombinowałem sobie, że ja spróbuję ich oszukać. Szanse marne od samego początku, no ale skoro - jak mi się wydawało - połknęli mój haczyk, to może uda się... okraść złodzieja...

Najpierw postanowiłem podgrzać trochę atmosferę. Napisałem taki oto liścik:

 

Date: Mon, 22 Feb 2010 22:24:32 +0100
From: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
To: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Subject: Odp: RE: Odp: RE: Promo winning: REF NO GTB0022012

Hello again,
 
I am sorry for a delay - I had a very busy Monday in my company and could not find a minute to go out the town to Western Union agency. Every Monday is a busy one in my company since we do not work on weekends and have to process 3 day online orders and invoices. But never mind that.
 
I am going to make the Western Union transfer tomorrow (Tuesday, 23rd) about 1:00 pm. I will let you know and confirm the transfer when it is done for you not to go to a WU agency in vain. Please, hold on a few hours.
 
Yours
Artur.

Po polsku:

(...)Przepraszam za zwłokę - miałem ciężki ciężki poniedziałek w firmie i brakło mi czasu na wyskoczenie na miasto do agencji Western Union. Każdy poniedziałek jest zawalony robotą, ponieważ nie pracujemy w weekendy i w ten właśnie dzień musimy obsłużyć zamówienia i faktury z 3 dni. No ale nie ważne.
Przekaz Western Union zostanie wysłany jutro (we wtorek, 23 luty) około 13:00. Dam znać i potwierdzę przekaz, aby Państwo nie musieli na próżno wyczekiwać w agencji WU. Proszę o cierpliwość.(...)

 

Jak nietrudno się domyślić, oszuści przystali na propozycję:

 

Dnia 23-02-2010 o godz. 7:32 global trust napisał(a):
Dear Artur,

Send us am email immediately the transfer is done with the transfer information.

Regards,

John Garwick

Po polsku:

(...)Prosimy o e-mail z informacjami o przekazie bezpośrednio po jego nadaniu(...)

 

Już miałem plan w głowie, więc poczekałem do godziny 13:00 następnego dnia i zacząłem pisać e-mail o treści:

 

Date: Tue, 23 Feb 2010 13:23:50 +0100
From: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
To: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Subject: Odp: RE: Odp: RE: Odp: RE: Promo winning: REF NO GTB0022012

.ExternalClass .ecxhmmessage P {padding:0px;} .ExternalClass body.ecxhmmessage {font-size:10pt;font-family:Verdana;}
Hi,
 
It all was going fine untill the Western Union clerk had told me about the fee for the transfer.
I got a little nervous because I had 2200 GPB in local currency and some change only.
 
United Kingdom is in non-Euro zone, therefore any transfers are charged with 2% plus standard fee for abroad transfers.
In general Western Union will charge me for additional 50 GPB. Can you imagine that?
 
We have a deal: I cover your expences.
 
So why don't you cover mine, actually extremely low comparing to yours?
 
Now you must cover my costs.
 
I owe a company 50m GPB worth so your lousy 1.2m will have no affect on my assets. However I am a businessman and I will not let anyone set me up in extra charges while we have a deal of covering expences.
 
Untill you cover my costs of Western Union operation (50 GPB), no transfer will be made.
That is my deal. No bargain. We do business or we don't.
 
Now it all depends on you, how fast is your 2200 GPB coming to you.
 
Please, send 50 GPB into my account (IBAN: PL 70 1050 1575 1000 0022 4337 8789, SWIFT: INGBPLPW) titled "WU cost".
After booking 50 GPB on the above account you will get your 2200 GPB transfer sent via WU services.
Remember, usually bank wireless transfers appear booked within a couple of hours, no later than 72 hours after order. So I give you 72 hours starting now.
 
There is no other way, no other deal.
Just prove you are willing to finish the deal as fast as possible. It is all in your hands now.
Do not write any further e-mails unless the one saying "your costs are covered, check your accont". I will not listen to any complaints.
 
Yours
Artur
Po polsku:
(...)Wszystko szło pomyślnie do czasu, aż pracownik Western Union poinformował mnie o kosztach przekazu. Atmosfera stała się nieco nerwowa, ponieważ posiadałem przy sobie tylko 2200 funtów w przeliczeniu i trochę drobnych.

Wielka Brytania leży poza strefą euro, toteż na koszt nadania składa się normalna stawka za przekaz zagraniczny plus 2% kwoty. Czyli będę musiał ponieść dodatkowy wydatek w wysokości 50 GPB. To się nie mieści w głowie...

Nasza umowa jest taka: pokrywam Państwa koszty.

Zatem nic nie stoi na przeszkodzie, aby Państwo pokryli moje koszty, zwłaszcza że moje są nieporównanie niższe.

Dlatego teraz Państwo muszą pokryć moje koszta.

Jestem właścicielem firmy wartej 50 mln funtów, a zatem Wasze drobne 1,2 mln GPB nic nie zmieni w wartości moich aktywów. Jestem biznesmenem i nie dam się skubać na dodatkowych kosztach, zwłaszcza że mamy umowę na ich pokrywanie.

Zatem dopóki Państwo nie pokryją kosztów przekazu w wysokości 50 GPB, dopóty żaden przekaz nie zostanie nadany.
Taką umowę proponuję. Żadnych negocjacji. Albo robimy interes, albo nie.

Teraz to tylko od Państwa zależy jak szybko otrzymają 2200 GPB.
Proszę przesłać 50 GPB na moje konto [tutaj numer konta] tytułem "WU cost". Po zaksięgowaniu przelewu przekaz zostanie wysłany poprzez Western Union.
Proszę pamiętać, że przelewy bankowe księgowane są z opóźnieniem sięgającym 72 godzin, a zatem mają Państwo 72 godziny począwszy od teraz.

Niestety, nie ma innego sposobu ani żaden inny układ nie wchodzi w rachubę.
Proszę o dowód dobrej woli jak najszybszego zakończenia transakcji. Wszystko zależy tylko od Państwa.
Proszę nie wysyłać żadnych wiadomości, chyba że o treści "pana koszty zostały pokryte, proszę sprawdzić konto". Nie przyjmuję żadnych skarg.
(...)

 

Jak widać trochę przesadziłem, ale co tam... ;-) Wyszedłem z założenia, że zachęcę oszustów informując ich o tym, że jestem właścicielem firmy o wartości 50 mln GPB, a więc w domyśle można mnie oskubać na dużo większą kwotę, tylko trzeba zainwestować najpierw 50 GPB. Stanowczym tonem i postanowieniami nie podlegającymi negocjacjom starałem się dowodzić, że faktycznie jestem twardym biznesmenem, a jednocześnie próbowałem przekazać całkowicie inicjatywę oszustom.
Wahałem się nieco przed wysłaniem tego listu, no ale w końcu poszedł. Dawałem sobie do 5% szans na powodzenie mojego planu zdobycia 50 GPB, bowiem i w środowisku oszustów też znajdzie się ktoś do wyrolowania. Zwłaszcza że podjęli oni ze mną grę i szanse rosły.

No niestety, nie udało się :-( Ale otrzymałem zabawną odpowiedź. Znikł gdzieś ten formalny, bezosobowy ton, dało się odczuć w końcu emocje autora listu. Najbardziej rozbawiło mnie zakończenie:

 

Date: Tue, 23 Feb 2010 14:01:30 +0100
From: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
To: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Subject: RE: Odp: RE: Odp: RE: Odp: RE: Promo winning: REF NO GTB0022012

Dear Artur,

You talk as if i am begging you to claim your prize. If or not you claim your prize it will not affect me in any way. So please dont contact me any longer as i have forwarded your email to Uk Gamming authority and your prize has been cancelled.

John Garwick.

Po polsku:
(...)Piszesz tak, jakbym błagał ciebie o odebranie twojej nagrody. Czy ją odbierzesz czy nie, nie ma to dla mnie żadnego znaczenia. Twój e-mail przekazałem do brytyjskiego Urzędu do spraw Hazardu [a może Totalizatora - nie wiem jak to przetłumaczyć najlepiej], co oznacza, że twoja nagroda przepadła.
Dlatego proszę, nie pisz już nic do mnie.

John Garwick.

 

I na tym w zasadzie już koniec. W zasadzie, ponieważ nie zachowała mi się kopia ostatniego listu, jaki wysłałem do oszustów.

Napisałem im jak bardzo rozbawił mnie ten ich ostatni list. Zapytałem jak się żyje w Nevadzie i czy przypadkiem firma PremiaNet nie za dużo każde sobie płacić za dostęp do Internetu - bo chociaż to samo Las Vegas, miasto wielkich pieniędzy, to jednak konkurencyjna oferta powinna być wszędzie.
Wyraziłem ubolewanie z powodu wpadki ich wspólnika w Wielkiej Brytanii i żal z powodu rozłąki - wszak USA i Wielka Brytania leżą kawał drogi od siebie...

Zasmuciłem ich zapewne informacją, że adres, na który ofiary mają wysyłać przekazy, jest spalony, gdyż cała nasza korespondencja trafiła bezpośrednio do Metropolitan Police w Londynie, Interpolu, Western Union, do polskiej Policji no i kilku organizacji zajmujących się walką z przekrętami tego rodzaju.

Na koniec wyjaśniłem, że osobiście uważam ich za ciężkich frajerów skoro łyknęli moje wkręty. Nawet nie wydało im się podejrzane, że piszę z adresu spam.only!

Napisałem im to wszystko w trosce o innych ludzi - pomyślałem, że jeżeli nastraszę porządnie całą szajkę (to zdecydowanie amatorzy skoro takie ślady zostawiają, a więc mogą poczuć strach), ulotnią się na jakiś czas i pieniądze wyłudzone, lecz nie odebrane jeszcze, wrócą do ofiar. Oczywiście nie byłem gołosłowny - kilka z tych organizacji rzeczywiście powiadomiłem i podałem wszelkie zdobyte dane.

Skąd dowiedziałem się tych wszystkich danych o lokalizacji oszustów? Wystarczyło zajrzeć w nagłówki e-maili, znaleźć odpowiednie adresy IP i wszystko staje się jasne...

 

 


 

 

 

WAŻNE:

Jeżeli dostaniesz e-mail, SMS, telefon czy w jakikolwiek inny sposób wiadomość o wygranej w loterii, to zastanów się najpierw:

1. CZY BRAŁEŚ UDZIAŁ W TEJ LOTERII

Cuda się zdarzają, ale nie takie. Nie możesz wygrać, skoro nie grasz. Nie daj się zwieść, nie poddawaj emocjom. Spróbuj sobie przypomnieć. Zapytaj domowników, może ktoś z nich posłużył się twoim kontem e-mail albo telefonem? Jeżeli wszyscy zaprzeczą, nie ma się nad czym dalej zastanawiać.

To przekręt.

Możesz pobawić się w kotka i myszkę, jak ja. Ale nie polecam tego - w którymś momencie oszuści mogą ciebie swoimi sposobami przekonać o rzekomej wygranej. Zaczniesz się zastanawiać, pojawią się wątpliwości, dojdziesz do wniosku, że coś w tym może być... Tak, w tym coś jest - twoje pieniądze, które bardzo chciałaby mieć osoba wmawiająca ci zwycięstwo w loterii, w której nigdy nie brałeś udziału.

Pamiętaj - nie możesz wygrać jeżeli nie grasz.

 

2. NIE PŁAĆ ZA ODBIÓR WYGRANEJ

Jeszcze nie wierzysz, że to oszustwo, więc dowiedziałeś się, że musisz pokryć koszty przelewu, dostawy, obsługi, ubezpieczenia, podatek, czy cokolwiek innego.

Pamiętaj, że żądanie jakichkolwiek opłat przed wydaniem nagrody to oszustwo!

Nigdy w żadnej loterii zwyciężca nie pokrywa żadnych koszów, zanim nie odbierze nagrody.
Dotyczy to ciężkich milionów wygranych w Lotto, jak i książki za rozwiązanie krzyżówki.
Koszt ubezpieczenia i dostawy/przelewu pokrywa organizator loterii i jak najbardziej może przy tym pomniejszyć wartość wygranej o te koszty.
Podatek od wygranej odprowadza i rozlicza ciebie z fiskusem również organizator - i jest on zazwyczaj potrącany z wygranej. Organizator jednak może opłacić podatek na swój koszt i wypłacić ci wygraną w pełnej wysokości, co jest zawsze jasno określone w regulaminie loterii. Z kolei w przypadku wygranych za granicą rozliczasz się jak z dochodu z innych źródeł w zeznaniu rocznym.

Jak widać z góry niczego się nie opłaca.

Pamiętaj - wygrywając nic nie płacisz.

 

3. SPRAWDŹ ADRES E-MAIL FIRMY - FUNDATORA NAGRODY (I EWENTUALNIE WWW, O ILE JEST PODANY)

Praktycznie każda loteria ma swoją stronę www. Twoja nie ma? No to na 99% jest to oszustwo. Ale zawsze istnieje możliwość, że loteria jest jednorazowa, o zasięgu lokalnym - wówczas nie ma potrzeby budowania serwisu www. Dlatego brak strony www nie oznacza automatycznie, że jest to oszustwo, jak i podana strona nie gwarantuje, że loteria jest autentyczna. Nic trudnego w stworzeniu fałszywej strony, jak i podania linku do strony prawdziwej, pod którą podszywa się oszust.

Najwięcej pewności może dać analiza e-maili.

Najpierw sprawdź adres nadawcy wiadomości. Zwróć uwagę czy organizator posługuje się adresem e-mail zarejestrowanym w którymś z popularnych serwisów (np. WP, Onet, Tlen, Live, Hotmail, Gmail itd.) Jeżeli tak, to już wiesz, że jest to oszustwo.
A jeżeli nie wiesz czy adres zarejestrowany jest w serwisie ogólnodostępnym, bo występuje jakaś nieznana ci nazwa?

Prosta sprawa. Zapisz sobie ten adres, skasuj wszystko do @ i samą 'małpę', zamiast tego wpisz "www."

Przykład: e-mail przyszedł z adresu Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..
Usuwasz 'lottery2010@' i w to miejsce wpisujesz 'www.' - w efekcie otrzymujesz adres 'www.live.co.uk'. Wklej ten adres do przeglądarki i zobacz co się otworzy. Jeżeli jakiś typowy portal z wiadomościami, pocztą, czatem - jak Onet czy WP, to już masz odpowiedź. Oszustwo.

Żaden organizator loterii pieniężnych nie będzie wysyłał oficjalnej korespondencji z takiego konta. Do tego celu służą konta firmowe i organizacyjne.

A jeżeli otworzy się strona wyglądająca na stronę loterii? No cóż, to już zależy od doświadczenia. Jeżeli nigdy nie brałeś udziału w tej loterii, to jakie znaczenie ma czy strona istnieje i czy wygląda na wiarygodną?
Można jeszcze spróbować poszukać danych kontaktowych na takiej stronie. Adresy, telefony, numery KRS i pozwoleń na organizację loterii. Brak tych informacji wskazuje na oszustwo.
A jeżeli są te dane? Wykorzystaj je. Spróbuj zadzwonić lub pojechać na miejsce i dowiedzieć więcej o organizatorze.


Wszystko gra? No to gratuluję, szczęściarzu! No chyba, że fundator domaga się jakichś pieniędzy przed wydaniem nagrody - wówczas możesz śmiało iść na Policję. Bo to oszustwo.

Pamiętaj - adres e-mail zarejestrowany w jednym z ogólnodostępnych popularnych portali to adres oszusta.

 

4. SPRAWDŹ ADRES IP NADAWCY E-MAIL

Jak? To już zależy od programu pocztowego. W Outlook wystarczy kliknąć prawym przyciskiem myszki na list w folderze wiadomości odebranych i wybrać Właściwości (lub otworzyć list i wybrać to samo polecenie, które znajdziesz w menu Plik). W okienku, które się pojawi, kliknij zakładkę Szczegóły. Zobaczysz listing nagłówka e-maila - różne adresy i dane kiedy i gdzie znajdował się list oraz co się z nim działo od chwili wysłania do momentu dotarcia do twojej skrzynki.
W nagłówku poszukaj linijki o treści: X-Originating-IP. Tutaj podany jest adres IP, z którego wysłany został list. Nie ma znaczenia czy korzystano z programu pocztowego, czy ze strony www. Ten adres wskazuje sieć, do której podłączony jest komputer wysyłający e-maila.
W przypadku sieci stacjonarnych (internet kablowy) można zlokalizować nadawcę dość dokładnie - nie tylko miasto, ale i dzielnicę lub nawet osiedle w niektórych przypadkach.
W przypadku sieci komórkowych sprawa jest trudniejsza - lokalizacja jest utrudniona, ale nie niemożliwa. Tutaj jednak konieczna jest podstawowa znajomość budowy sieci komórkowej (lokalizacji BTS'ów), a także umiejętność śledzenia pakietów... To są sprawy zbyt zaawansowane dla początkujących, więc nie będę się tutaj na nich skupiał. Warto zauważyć tylko, że jeżeli IP wskazuje na sieć P4 (Play), Heyah czy inne umożliwiające dostęp do sieci w systemie kart pre-paid, to jest to bardzo podejrzane. Bardzo podejrzane - podkreślam.

Wróćmy do sprawdzania IP nadawcy.
Skoro mamy już ten numerek, posłużymy się takim oto linkiem:

http://www.dnsstuff.com/tools/whois/?ip=AAA.BBB.CCC.DDD
gdzie AAA.BBB.CCC.DDD zastępujemy pozyskanym z e-maila numerem IP.

Otworzy się strona, na której zobaczymy dane rejestracyjne dostawcy internetu osoby wysyłającej do nas e-mail.
Przykład dotyczący opisywanego przeze mnie przypadku:

 

WHOIS - 72.18.192.243

Location: United States [City: Las Vegas, Nevada]

OrgName:    Las Vegas NV Datacenter 
OrgID: AHOSTI
Address: 237 Carson
City: Las Vegas
StateProv: NV
PostalCode: 89101
Country: US

NetRange: 72.18.192.0 - 72.18.207.255
CIDR: 72.18.192.0/20
OriginAS: AS26277
NetName: PREMIANET
NetHandle: NET-72-18-192-0-1
Parent: NET-72-0-0-0-0
NetType: Direct Allocation
NameServer: DNS1.LASVEGAS-NV-DATACENTER.COM
NameServer: DNS2.LASVEGAS-NV-DATACENTER.COM
(...)

Ten numer sprawdzamy


Lokalizacja

 

 

 

 

 

 

 

 

Stąd właśnie dowiedziałem się gdzie mieszka w rzeczywistości John Garwick i jaka firma dostarcza mu połączenie internetowe.
I stąd możesz dowiedzieć się czy faktycznie firma mieszcząca się w Warszawie pisze do ciebie z Warszawy czy np. z Łodzi. Jeżeli z Łodzi, no to podejrzana sprawa...

Problem ze znalezieniem numeru IP pojawi się jeżeli korzystasz z poczty za pośrednictwem portalu i strony www. Najprawdopodobniej nie będziesz mieć możliwości wyświetlenia nagłówka e-mail. Między innymi dlatego korzystanie z Outlooka czy innego programu pocztowego jest takie przydatne i wygodne.

Sprawdzaj też godziny wysłania wiadomości - jeżeli wiadomości wychodzą w nietypowych dla pracy urzędów i organizacji godzinach, warto nabrać do nich dystansu. Zwłaszcza jeżeli o godzinie 22:00 otrzymujesz wiadomość rzekomo z Wielkiej Brytanii, a w odkrytym przez ciebie po numerze IP regionie USA jest wtedy godzina 15:00...

Pamiętaj - rozbieżności w lokalizacji deklarowanej i rzeczywistej wskazują na oszustwo.

 

5. NIGDY, PRZENIGDY NIE UDAWAJ SIĘ PO ODBIÓR TAKIEJ NAGRODY SAMOTNIE, ZWŁASZCZA Z PIENIĘDZMI PRZEZNACZONYMI NA POKRYCIE RZEKOMYCH KOSZTÓW.

Wiem, możesz być ciekaw: może jak osobiście się stawisz to nagroda zostanie wypłacona? Przecież oszust nie umawiałby się gdzieś na mieście. Wejdziesz pewnie do budynku firmy, zainkasujesz pieniądze i do domu...
O tak, jesteś sam, bo organizator nalegał żeby przyjść samemu, ponieważ wygrana to tajemnica mająca zagwarantować ci bezpieczeństwo i jeżeli pojawisz się w towarzystwie kogokolwiek, to nagroda przepadnie...

Ja ci powiem co zainkasujesz - wstrząs mózgu w najlepszym przypadku. Owszem, spotkasz oszusta, pogadacie może kilka chwil o pogodzie i twoim wielkim szczęściu. On ciebie poprosi do budynku, może nawet będzie tam się mieścić jakaś organizacja czy firma.
Jak tylko przekroczysz próg, wejdziesz w korytarz, czy w jakikolwiek inny sposób znikniesz z widoku przechodniów, dostaniesz pałą w łeb. Jeżeli masz szczęście - przeżyjesz. Ale cudów nie ma - urazy głowy są bardzo poważnymi urazami, możesz być do końca życia kaleką...

Oczywiście cokolwiek miałeś wówczas w kieszeni, będzie już od dawna w kieszeni oszusta, który chciał ci podobno wypłacić wielką wygraną...

Wygrane tej wielkości praktycznie nigdy nie są wypłacane w gotówce przez legalnych organizatorów loterii, choć jest taka możliwość. Wówczas zwyciężca musi umówić się z wyprzedzeniem (konieczne jest zebranie gotówki) i pojawić w siedzibie w towarzystwie wynajętych pracowników firmy ochroniarskiej legitymującej się odpowiednimi certyfikatami.

W normalnych warunkach nawet odbiór osobisty polega wyłącznie na podaniu numeru konta po zweryfikowaniu tożsamości.

Pamiętaj - odbiór osobisty to zagrożenie dla twojego życia i zdrowia!

 


 

© www.mielecin.pl, 2010-2011

 

 

Garwick.