Ta strona używa plików cookie w celach statystycznych oraz opcjonalnie do wyświetlania spersonalizowanych reklam. Kliknij zielony przycisk aby zamknąć ten komunikat:

Oszuści w Internecie, cz. 5

Oszuści w Internecie, cz. 5

Oszuści domenowi czyli zakupy na siłę

WWWPewnego dnia dzwoni mój służbowy telefon, stacjonarny. Odbieram i słyszę koleżankę z recepcji:

- Arti, dzwoni jakaś babka z jakąś sprawą od Internetu i chciałaby rozmawiać z kimś decyzyjnym. A...a kazała mi połączyć z tobą, bo ty się tu zajmujesz Internetem i komputerami. Ona tu już dzwoniła jak byłeś na mieście, zostawiła swój numer telefonu, bo to jakaś naprawdę bardzo ważna sprawa i musicie pilnie porozmawiać.

Pomyślałem, że pewnie nie wpłynęły pieniążki za firmową domenę albo hosting, więc przestawiłem się na tryb negocjacyjny i mówię do koleżanki:

- Dobra, to połącz...

Po chwili słyszę w słuchawce:

- Dzień dobry. Nazywam się Joanna Dark [nazwisko fikcyjne], dzwonię z firmy Jagnięcina Sp. z. o.o., operatora serwisu Domain.xxx [nazwa zmieniona *), tamże mamy zarejestrowaną firmową domenę]. Pragnę pana poinformować, że niedawno zgłosił się do nas klient, który zamierza dokonać rejestracji domeny www.nazwa-naszej-firmowej-domeny.com. Państwo jako właściciele domeny www.nazwa-naszej-firmowej-domeny.pl macie pierwszeństwo rejestracji.
Czy Państwo chcą teraz zarejestrować nazwę z końcówką .com? Zarezerwujemy natychmiast nazwę specjalnie dla Państwa. Proszę o jak najszybsze podjęcie decyzji, ponieważ nie możemy zbyt długo czekać...

Padło jeszcze kilka sloganów mających nakłonić mnie na zakup kolejnej domeny natychmiast, bez zastanowienia. Pierwszy raz spotkałem się z taką propozycją, choć domen narejestrowałem się już w życiu od groma. Wiedziałem też, że domenowi biznesmeni często rejestrują nazwy podobne do znanych stron, po czym liczą na ich odkupienie po cenie wielokrotnie wyższej od ceny rejestracji. To legalny i czasem opłacalny biznes - ale czy nazwa domeny bardzo podobna do domeny, której właścicielem jest moja firma, może być dla nas szkodliwa? Pożyteczna? Potrzebna nam?

Poinformowałem panią Joannę, że rozumiem powagę sytuacji, wobec czego dziś jeszcze przedstawię sprawę na naradzie zarządu, która przypadkowo zaplanowana jest dziś za godzinę...
Czym prędzej poinformowałem swoje szefostwo o propozycji, przedstawiłem swoją opinię i poprosiłem o decyzję, bowiem zarząd firmy może patrzeć na problematykę wykupu domen inaczej, niż ja. Po krótkiej rozmowie otrzymałem oczywiste polecenie załatwienia tej sprawy odmownie.

Oddzwoniłem do pani Joanny z Jagnięciny Sp. z o.o. i poinformowałem, że w zakresie rejestracji domen o mniej czy bardziej podobnej nazwie do naszej firmowej ma pełną swobodę działania i może rejestrować co chce, gdzie chce i komu chce bez jakichkolwiek pytań do nas ani zastrzeżeń z naszej strony. Pani Joanna powiedziała tylko "Aha, w takim razie dziękuję, do widzenia" i na tym sprawa się zakończyła.

W ten sposób kolejny raz uniknąłem oszustwa internetowego, choć że to oszustwo, a w zasadzie nadużycie, uświadomił mi dopiero list z Home.pl, w którym to serwisie od lat posiadam kilka funkcjonujących domen.

Dla mnie najbardziej przerażającym odkryciem było to, że spółka Jagnięcina, działająca na rynku domenowym od wielu, wielu lat, okazuje się zwykłym naciągaczem! Chociaż - szczerze mówiąc - coś mi się w tej spółce nie podobało kiedy zobaczyłem, że moja firma opłacała tam także hosting, niepotrzebnie od 2 lat, przy czym za cenę ok. 350 zł brutto Jagnięcina nie udostępniała możliwości skorzystania z żadnej bazy danych na serwerze! Dla porównania hosting www.mielecin.pl kosztuje 49 zł brutto i posiadam nieograniczony dostęp do baz danych, i to w różnych standardach wg potrzeby! O dostępie do najnowszych technologii webowych nawet nie wspomnę...

Ponieważ zespół Home.pl opisał już dokładnie mechanizmy działania naciągaczy, nie będę tutaj pisał niczego od podstaw, lecz pracę zespołu Home.pl przytaczam w całości.

Poniżej cytowana treść i materiały publikowane są na łamach www.mielecin.pl za wiedzą i pisemną zgodą Home.pl.

Bezpieczna sieć

Rozwój Internetu niesie za sobą nie tylko pozytywne efekty, ale także liczne niebezpieczeństwa, związane z oszustwami i nadużyciami. Chcemy informować o nich naszych Klientów, chroniąc jednocześnie przed podejmowaniem decyzji, które mogą okazać się znamienne w skutkach.

Przez nadużycie (prawa) rozumiemy "działanie osoby, które formalnie mieści się w zakresie dozwolonym przez normę prawną, ale jest sprzeczne ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa lub zasadami współżycia społecznego" (według Słownika języka polskiego PWN). Oszustwo zaś to "świadome wprowadzenie kogoś w błąd lub wyzyskanie czyjegoś błędu dla własnej korzyści" (jw.).

Przedstawione poniżej przykłady są efektem zgłoszeń dokonanych przez Klientów, które najczęściej miały swój odzew także w innych mediach np. prasie. Prezentujemy je bez podawania nazw firm, pod którymi kryją się ich autorzy.

 

Uwaga! home.pl w żaden sposób nie poleca, nie rekomenduje i nie zleca prowadzenia opisanych poniżej działań zewnętrznym podmiotom. Jeżeli otrzymałeś ofertę, w której ktoś powołuje się na naszą firmę - zgłoś to nam!
 
Pierwszeństwo do domeny

Zdarzenie to rozpoczyna się od poruszającego telefonu lub maila, którego autor informuje, że "ktoś" zgłosił się do reprezentowanej przezeń firmy z dyspozycją rejestracji domeny. Nazwa domeny (zazwyczaj jest to domena globalna typu .com, .net, .org, .biz, .info, ostatnio także .eu) odpowiada nazwie domeny w .pl lub .com.pl użytkowanej przez adresata. Przykładowa treść:

Witam.

Do naszej firmy zgłosił się klient, który chciałby sobie założyć stronę internetową
o nazwie takiej jak Państwa, z tym, że na domenach biz, czyli:
www.xxxxxxxxx.biz   

Zgodnie z kodeksem ICANN mają Państwo pierwszeństwo do blokady tej nazwy

i dlatego potrzebuję Państwa decyzji.

Osoba, która ubiega się o Państwa nazwę jest osobą prywatną i nie posiada
konkretnych argumentów, dlaczego chce dokonać blokady takiego adresu.
Przedstawiam ofertę firmy xxxx.

Opłata za jedną domenę to 495,00zł. Jest to opłata jednorazowa wnoszona
do Naszej firmy. Po upływie 2 lat płacą Państwo rocznie 78,00zł korporacji
ICANN za zapewnienie bezpieczeństwa Państwa domenie.

W cenę pakietu wchodzi:
-założenie domeny . biz,
-przekierowanie
-zabezpieczenie
-automatyczne ponawianie
-przekierowanie skrzynki e-mailowej

Jeśli macie Państwo jakieś pytania, prosimy o kontakt:
Tel: xxxxxxxxxxxx (...) Proszę o szybką odpowiedź,
Dziękuję

Mail zawiera kilka informacji, które budzą wątpliwość (osób obeznanych w tematyce rejestracji domen - przyp. www.mielecin.pl):

  1. Nie istnieje coś takiego jak "kodeks ICANN" - rejestracja domen odbywa się na zasadzie "kto pierwszy ten lepszy", bez uwzględniania innych warunków (lub z ograniczeniem ich w czasie - np. faza Sunrise dla domen .eu).
  2. Fakt zgłoszenia się podmiotu zainteresowanego rejestracją domeny jest niemożliwy do zweryfikowania.
  3. Zazwyczaj domena będąca przedmiotem zgłoszenia jest w danym momencie wolna i można ją zarejestrować w dowolnej firmie oferującej tego typu usługi np. w home.pl.
  4. Cena rejestracji jest kilkukrotnie wyższa od rynkowej np. 495 zł wobec 50 zł za domenę .com

Chociaż mail czy rozmowa telefoniczna ma znamiona uczciwości (kwestia pierwszeństwa), przestrzegamy przed podejmowaniem pochopnych decyzji.

Wszelkie dyspozycje związane z taką domeną po jej rejestracji np. transfer do innego podmiotu, są realizowane z utrudnieniami lub w ogóle nie są możliwe.

 

Porada
Nasze rady:
  • Zastanów się, czy domena proponowana w mailu czy rozmowie jest Ci istotnie potrzebna?
  • Zapytaj o konkretne dane dotyczące podmiotu, który zgłosił się do firmy-oferenta i poproś o dokładną podstawę rzekomego pierwszeństwa.
  • Żądaj konkretnych danych teleadresowych oferenta - sprawdź czy można się dodzwonić.

Faktura pro forma

Korespondencja otrzymywana przez firmy to zazwyczaj od kilku do kilkudziesięciu przesyłek w skali tygodnia. Część z nich to powtarzalne dokumenty typu faktury, formularze czy druki, które automatycznie kierujemy do realizacji, zapłaty lub po prostu - wyrzucamy.

Z takiego założenia wychodzi firma, przesyłająca fakturę pro forma na nową domenę. Nazwa domeny (zazwyczaj jest to domena globalna typu .com, .net, .org, .biz, .info) odpowiada nazwie domeny w .pl lub .com.pl użytkowanej przez adresata. Termin otrzymania przesyłki, jej forma i kwota do zapłaty są zbliżone do faktury za domenę już użytkowaną:

 

 

Dokonanie płatności w żaden sposób nie prolonguje jednocześnie domeny już użytkowanej, naraża Cię więc na dodatkowe koszty.

Przesyłka, którą otrzymujesz ma charakter oferty handlowej - dlatego trudno udowodnić później działanie niezgodne z prawem.

 

Porada
Nasze rady:
  1. Dokładnie sprawdzaj otrzymywane faktury - określ kto je wystawił, za jakie usługi i na jaką kwotę.
  2. W przypadku wątpliwości - kontaktuj się z firmą, która obsługuje Twoje domeny.
  3. Zazwyczaj domena będąca przedmiotem płatności jest w danym momencie wolna i można ją zarejestrować w dowolnej firmie oferującej tego typu usługi np. w home.pl.

Przypominamy o odnowieniu domeny...

Przypominanie o różnego rodzaju zdarzeniach i płatnościach jest obecnie standardem i istotną pomocą. Wykorzystują to podmioty, które przesyłają e-mailem informację o możliwości płatności za odnowienie domeny kartą kredytową. Nieświadomy niebezpieczeństwa użytkownik klika na znajdujący się w mailu link i przekazuje dane swojej karty oszustom. Dokonana "wpłata" nie tylko nie przedłuża ważności domeny, ale powoduje szereg nieprzyjemności z wyjaśnianiem niedokonanych płatności.

 

Porada
Nasze rady:
  1. Jeśli otrzymasz e-maila z przypomnieniem o płatności - sprawdź, czy znasz podmiot, który go przysłał.
  2. Nie podawaj pochopnie danych swojej karty kredytowej - sprawdź, czy strona, na której je wpisujesz ma odpowiednie zabezpieczenia (czy transmisja jest kodowana za pomocą SSL, kto wystawił certyfikat SSL).
  3. W razie wątpliwości skontaktuj się z firmą, w której zarejestrowałeś daną domenę.

Wpis do katalogu stron

Pod koniec roku 2005 wielu użytkowników Internetu w Polsce zaczęło otrzymywać tradycyjną pocztą niewinnie wyglądający formularz wpisu do "katalogu stron".

Należało tylko uzupełnić lub poprawić dane, podpisać i odesłać w dołączonej kopercie. Haczyk tkwił w klauzuli, na którą zgadzał się adresat - bagatela kilkaset euro do zapłaty przez trzy kolejne lata!

Inwestycja w reklamę w Internecie ma sens wyłącznie w przypadku, gdy korzystamy z medium popularnego i odwiedzanego. Tymczasem oferenta próżno szukać np. w wynikach badań MegaPanel (monitoring oglądalności stron w polskim Internecie).

 

Porada
Nasze rady:
  1. Czytaj dokładnie każdą otrzymywaną ofertę i podpisywaną klauzulę. Nic nie jest do końca darmowe - jeśli nie musisz płacić za takie "ogłoszenie" - może przekazujesz swoje dane lub adres e-mail do wykorzystania w innych celach?
  2. Jeśli zależy Ci na reklamie swojej witryny - zapytaj podmiot, który wykonywał lub utrzymuje Twoją stronę o najefektywniejsze i dopasowane do Twojego budżetu narzędzia marketingowe.
  3. Zwróć uwagę na to, kto oferuje usługę (często jedynym kontaktem jest skrytka pocztowa zagranicą) i co oferuje w jej ramach. Sprzedawanie reklamy powinno wiązać się z określeniem oglądalności stron, skuteczności itp. Katalogi stron, wyszukiwarki i inne tego typu serwisy także muszą się reklamować - aby ktokolwiek na nie zaglądał.

Jak widać na właścicieli firmowych witryn czyha wiele zagrożeń. W przypadku firm jednoosobowych, małych i średnich, trzeba mieć szczęście, aby mieć w niej człowieka, który ma podstawowe pojęcie na ten temat i może swobodnie opiniować otrzymane propozycje czy materiały reklamowe. W dużych firmach są działy informatyczne i ten problem ich nie dotyczy.

Niestety, większość jednoosobowych, małych i średnich firm przekazuje opiekę nad swoją stroną firmom trzecim. Jest to o tyle dobre rozwiązanie, że jest wygodne, a obsługa witryny zwykle nosi cechy profesjonalizmu i niezawodności.
Jednakże decyzje w sprawie zakupu domen czy korzystania z ofert innych podmiotów działających w Internecie zwykle zależne są tylko od właściciela (względnie osoby upoważnionej), który z komputerami ma tylko tyle do czynienia, że drukuje na nim faktury, pisma, i od czasu do czasu zagląda do Internetu. Cóż o mechanizmach rejestracji domen wie budowlaniec, elektryk czy rolnik, właściciel małej firmy rodzinnej, szczęśliwy posiadacz witryny firmowej wykonanej i prowadzonej przez przyjaciela? A jednak to on podejmuje wszelkie decyzje...

Na to właśnie liczą firmy dopuszczające się wyżej opisanych nadużyć, które - moim zdaniem - są oszustwem skoro zawierają celowo podawaną nieprawdę ("ktoś zgłosił się...") lub fałszywe linki do stron imitujących systemy płatności on-line.
Dlatego jedynym sposobem obrony przed tego typu wyłudzeniami jest ostrożność i zasięganie porady specjalistów.

*) Jagnięcina Sp. z o.o. - nazwa zmieniona na prośbę firmy po dojściu do porozumienia w zakresie incydentalności zdarzenia i/lub szerszej skali zjawiska, którego ofiarą mogła także paść opisywana firma.

 


© www.mielecin.pl, 2012
© home.pl, 1997-2012